Dlaczego przemierzone kilometry na nogach nie poprawią Twojej sylwetki? Dlaczego mimo przebieganych i przejeżdżonych kilometrów na rowerze nie zauważasz specjalnych zmian w jakości Twojego ciała? Jeśli do dzisiaj wydaje Ci się, że formę na lato osiągniesz właśnie w taki sposób, musisz przeczytać ten artykuł.

Czy Ty robisz to świadomie?

Zajęte po brzegi maszyny cardio w klubach fitness i zatłoczone alejki w parkach przez biegających to obraz zbliżającego się sezonu letniego i to wielkimi krokami. Oczywiście cała masa ludzi biegających po alejkach są to często osoby aktywne regularnie  i po prostu korzystają z lepszej pogody. Natomiast wśród nich znajduje się spory odsetek osób, które postanowiły zrobić coś ze sobą i stwierdziły, że zaczną biegać. Pewnie dlatego (tak mi się wydaje), że jest to najłatwiejsza opcja aktywności z powodów organizacyjnych, finansowych, psychologicznych i technicznych. Wychodzisz z domu, biegniesz, nic Cię nie interesuje. Życzę przyjemności i wiatru w plecy 🙂 Natomiast kompletnym marnotrawstwem czasu i pieniędzy uważam kupno karnetu na siłownię, odpicowania się w najnowsza linię ciuchów pro i spędzanie tam godzin urządzeniach aerobowych. Niejednokrotnie obserwuję ludzi katujących się na bieżniach godzinami każdego dnia i się zastanawiam, czy jest w tym ukryty i przede wszystkim ŚWIADOMY cel…? Jeśli jest w tym zamierzony cel treningowy i wiesz po co to robisz no to świetnie. Jednak jeśli nie do końca rozumiesz ideę treningu aerobowego, wydaje Ci się, że nakręcenie miliona kalorii na maszynie cardio doprowadzi Cię do świetniej formy wakacyjnej, zrobi metamorfozę, zmieni Twoje życie – to się grubo mylisz! Wyjaśniam w kolejnych akapitach.

Cardio – to trening prozdrowotny!

Trening aerobowy/cardio to rodzaj aktywności o stałym tempie i niskiej intensywności w osiągalnym zakresie tlenowym, np. spacer, marsz, trucht, jazda na rowerze, orbitreku, taniec. Jak najbardziej zachęcam i jeśli ktoś ma wybór iść nawet na samą bieżnię, czy leżeć przed tv – to 100 razy bardziej pożyteczne będzie spędzenie tego czasu na bieżni. To właśnie będzie ten lepszy wybór w kierunku zdrowego i aktywnego trybu życia. Regulacja procesów układu naczyniowo-sercowego, wyrównanie ciśnienia, poziomu cukru, cholesterolu, przyspieszenie metabolizmu – to jest główny cel treningów cardio. Można stworzyć osobny dłuuugi temat dotyczący pozytywnego wpływu na zdrowie przez regularną aktywność tlenową o niskim poziomie intensywności.

… ale to za mało.

Jeśli chodzi o wpływ SAMODZIELNEJ jednostki cardio na naszą sylwetkę, spalenie tkanki tłuszczowej, zagłębiać się w tym momencie nie będę tylko napiszę tyle – same sesje cardio, nawet długie w nieskończoność są ZBYT MAŁYM WYSIŁKIEM i niewystarczającym bodźcem dla organizmu, aby wprowadzić wyraźne zmian w naszej sylwetce. A jeśli dodatkowo nasze żywienie jest źle zbilansowane, to osiągnięcie jakiejkolwiek zmiany tym rodzajem aktywności jest po prostu nieosiągalne. Wystarczy spojrzeć na osoby ograniczające się tylko do takiego wysiłku. Mimo nawet częstej aktywności fizycznej, zdarzają się często wśród nich osoby ze stałym nadmiarem tkanki tłuszczowej, przez cały rok wyglądają tak samo mimo tygodniowych godzin na bieżni, aerobiku, fitnessie zespołowym, zajęciach tanecznych. Oczywiście nie mam na myśli osób, które trzymają się pewnych zasada żywienia, czy mają zwyczajnie dobry gen i nigdy nie miały problemów z nadwagą. Bardziej za przykład podaję osoby, które chodzą, ćwiczą, niby spędzają świetnie czas, natomiast po cichu wiedzą, że ten problem nadal istnieje i nie wiadomo co z tym zrobić. Wiadomo, tylko trzeba wiedzieć, że wysiłek aerobowy ogólnie pojęty ma w zasadzie żaden albo minimalny udział w kształtowaniu sylwetki 🙂 Szczególnie wśród osób, którym masa ciała zawsze sprzyjała.

Cardio vs Bieganie

W takim razie co z ludźmi, którzy wybierają mocniejszą formę aktywności niż klasyczne cardio w postaci biegu o umiarkowanej lub wysokiej intensywności? Oczywiście, bodziec treningowy będzie z pewnością silniejszy i nawet przy żywieniu „jako takim” będzie można po pewnym czasie odnotować spadek masy ciała. No właśnie masy ciała – zarówno tkanki tłuszczowej, jak i tkanki mięśniowej. Co często optycznie nie przekłada się na wyraźną zmianę sylwetki, mimo, że być może kilogramy na to wskazują. Dzieje się tak, ponieważ bazowanie na jednopłaszczyznowej aktywności (w kontekście wzorców ruchowych) wraz z ewentualną utratą tkanki tłuszczowej  uszczuplają się także zasoby tkanki mięśniowej. Dodatkowo łącząc taką formę aktywności z niskokaloryczną dietą, może okazać się, że aminokwasy gromadzone w mięśniach będą świetną pożywką dla całego organizmu jako dostępne źródło energii. W pewnym momencie może dojść do sytuacji, że poziom tkanki tłuszczowej w ogóle się nie zmieni, bo będzie ona idealnym zapasem na czarną godzinę, natomiast struktury układu mięśniowego zostaną zjedzone do minimum. Po co Twoje nogi i płuca mają targać masę mięśniową, skoro większa jej powierzchnia potrzebuje przecież więcej tlenu do zainicjowania podstawowych procesów wewnątrzkomórkowych. Oczywiście w takiej sytuacji najłatwiejszym sposobem jest pozbycie się tego, co nie jest wykorzystywane w żaden sposób, a jest tylko pasożytem na zasoby tlenu i energii w warunkach długotrwałego wysiłku. Chodzi oczywiście o tkankę mięśniową, ten element składu ciała, który nadaje mu kształt i jędrność. Zawodowi maratończycy są świetnym obrazem tej sytuacji, nawet mimo spożywania ogromnej liczby kalorii w postaci najprostszych cukrów. Odwrotnym przykładem może być starcie w klatce dwóch mężczyzn o różnych budowach ciała: niejednokrotnie osoba otłuszczona może mieć tego przysłowiowego prądu na dużo więcej czasu, niż osoba o pokaźnej muskulaturze. Wytłumaczeniem tych sytuacji jest zjawisko systemów energetycznych z jakich korzysta nasz organizm adekwatnie do czasu i formy podejmowanego wysiłku.

Czy Ciebie to też dotyczy?

Jeśli Ty, jako zwykły bierny do tej pory człowiek, łapiesz w pewnym momencie zajawkę na bieganie, z czasem pokonujesz dziesiątki imprez długodystansowych, walczysz ze swoimi słabościami na każdym treningu – a jednak czujesz, że Twoje ciało zbytnio się nie zmieniło tak jakbyś chciał, to musisz mieć świadomość, że każde podwyższenie sobie poprzeczki również większego efektu Ci nie przyniesie. Nawet wśród bardzo doświadczonych biegaczy zauważa się wielu facetów z brzuszkiem i kobiety ze „skrzydełkami” (co świadczy o nadmiarze tkanki tłuszczowej), a mimo wszystko świetnie sobie radzą. Dlatego, że budowanie wytrzymałości mięśniowej i wydolności tlenowej jest automatyczną adaptacją systemu energetycznego. Jest to dużo łatwiejszy proces do uzyskania niż ukierunkowanie organizmu na wykorzystywanie tkanki tłuszczowej jako podstawowego źródła pozyskiwania energii w konkretnej chwili. To samo dotyczy osób namiętnie spacerujących, jeżdżących na rowerze czy tańczących. Trzeba sobie tylko odpowiedzieć na pytanie, czy to co ja robię ma mieć przełożenie na zrzucenie zbędnego balastu, czy mi to jednak nie przeszkadza? Chociaż z doświadczenia wiem, że każdy kto poświęca czas na ćwiczenia, zawsze w głębi ducha liczy na jakiś efekt, ale nie zawsze się do tego przyznaje – a przynajmniej nie od razu 🙂

Podsumowując…

Jeśli świadomie wybierasz długie sesje cardio pomijając maszyny na siłowni czy obciążenie wolne i wiesz, ze robisz głownie dla swojego zdrowia, fajnego spędzenia czasu – to nie masz o co się martwić. Jeśli dużo biegasz, jeździsz, tańczysz bo lubisz i kształtowanie sylwetki nie jest Twoim priorytetem, życzę Ci mnóstwo przyjemności i samych sukcesów. Oczywiście nie myśl, że chcę negować taki czy inny rodzaj aktywności, bo każdemu mocno kibicuję choćby tylko wyszedł poza cztery ściany i chciał spędzić czas inaczej niż stacjonarnie. Moim wywodem chciałem tylko podnieść Twoją świadomość na temat tego co robisz i na co może mieć to większe przełożenie lub jego brak. Jeśli chcesz także, aby litry potu były przelane na efekty wizualne sylwetki, wyraźniejsze zrzucenie kilogramów – musisz do swoich aktywności wdrożyć chociaż symboliczny trening siłowy i przemieszać rodzaj wysiłku. Dzięki temu Twoje wyniki mogą niespodziewanie poszybować w górę, poprawisz sprawność aparatu ruchowego i odporność na kontuzje, a przy tym przekonasz się, że to naprawdę działa!

Zdrówka 🙂

ŁZ


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies), przeglądając ją akceptujesz ich użycie. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close